Gromda 6 – kursy i typy bukmacherskie

Fani krwawych walk na gołe pięści mogą już zacierać ręce. 17 września 2021 roku odbędzie się 6. edycja gali bare knuckle boxing Gromda, za którą stoją Mateusz Borek i Mariusz Grabowski. W naszym serwisie sprawdziliśmy zawodników Gromda 6, kursy i typy bukmacherskie.

Gala Gromda 6 – Krwawy piątek – kursy bukmacherskie

Ledwo opadły emocje po turnieju Gromda Beach, a już czeka nas kolejny „Krwawy Piątek”. Wydarzeniem wieczoru będzie długo zapowiadany pojedynek o 100 000 PLN pomiędzy niepokonanym Tomaszem „Zadymą” Gromadzkim (5-0) a Vasylem Halychem (4-1). Poza tym, czeka nas tradycyjny turniej z udziałem ośmiu zawodników, a także kilka superfightów, w których zobaczymy najtwardszych bijoków w Polsce.

Szefowie Gromdy, za pośrednictwem mediów społecznościowych, regularnie ujawniają kolejnych fighterów, którzy wezmą udział we wrześniowej gali. Na chwilę obecną, poza uczestnikami pojedynku wieczoru, wiadomo, że zobaczymy na niej również Marcina „Wąskiego” Kunikowskiego, Michała „Bułę” Bańbułę, Bartłomieja „Kruszynę” Bielasa, Karola „King Konga” Grzesiuka. Mateusza „Świra” Wijasa, Arkadiusza „Karabina” Sautera, Przemysława „Reksia” Rekowskiego i Daniela „Japę” Utkowskiego. Pary pojedynków ćwierćfinałowych i superfightów poznamy tradycyjnie dzień przed galą, podczas prezentacji i ważenia.

Walki na gołe pięści Gromda 6 typy bukmacherskie

W turnieju głównym, jak zwykle, wystąpi ośmiu zawodników, a skład poszczególnych  walk w drabince poznamy, jak już wspomniałem, dopiero na dzień przed turniejem. Tego samego dnia należy również spodziewać się ujawnienia kursów u legalnych bukmacherów online.

Oferty kursowej możemy spodziewać się u największego bukmachera w kraju, czyli STS. Jeśli zestawienia kursowe na Gromdę 6 się pojawią, niezwłocznie je opublikujemy. Jeśli jednak nie macie jeszcze konta na STS, to jest to dobry moment na założenie go z naszym kodem promocyjnym, który upoważni Was do odebrania szeregu bonusów, m.in. zakładu bez ryzyka o wartości 263 PLN czy 1200 PLN od depozytu.

Pojedynki na galach  Gromda wyróżniają się sporą dozą brutalności. Każdy pojedynek składa się z czterech regulaminowych rund, z których każda trwa dwie minuty. Jeśli w tym czasie nie poznamy zwycięzcy, wówczas zarządzona zostaje dogrywka. W tym miejscu należy wspomnieć, że pojedynki mogą zostać rozstrzygnięte jedynie nokautem, dyskwalifikacją lub rezygnacją zawodnika z dalszej walki. Ciosy można zadawać jedynie zamkniętymi pięściami w bok i przód głowy lub w tułów powyżej pasa. Walki odbywają się w małym ringu o wymiarach 4 x 4 metra.

Gromda 6. Walka wieczoru – typy bukmacherskie

Tradycyjnie będziemy również typować naszych faworytów do wygrania każdego z pojedynków. Zaczynamy od analizy walki wieczoru, a dzień przed galą podamy również kolejne typy na walki 1/4 finału i superfighty.

Vasyl Halych – Tomasz Gromadzki

Długo wyczekiwane starcie dwóch czołowych fighterów rankingu Gromdy – „Zadyma” zajmuje w nim 2. miejsce, natomiast Vasyl – 3. Pierwszy z nich wygrał czwartą edycję Gromdy, natomiast drugi – trzecią. Początkowo, mieli stoczyć pojedynek na piątej gali Gromdy, jednak Gromadzki nabawił się kontuzji i walka została przełożona. Obydwaj nie należą do największych fighterów w stawce tej organizacji, przynajmniej jeśli chodzi o rozmiary, jednak imponują siłą ciosu i techniką. Przewagę warunków fizycznych w tym starciu będzie miał Halych, który jest 8 cm wyższy od swojego rywala, jednak to „Zadyma” jeszcze nie przegrał oficjalnej walki na gołe pięści. Z pewnością czeka nas niezwykle efektowny pojedynek, w którym obydwaj zawodnicy pójdą na całość. Więcej atutów wydaje się mieć zawodnik z Katowic, który znany jest z niesamowitej kondycji i umiejętności wywierania presji na rywalach. Z kolei Vasyl, z racji tego, że potrafi znakomicie skracać dystans, w pojedynku z mniejszym rywalem będzie musiał nieco zweryfikować taktykę, którą stosował we wcześniejszych walkach. Spodziewam się więc, że to ręka niepokonanego Tomasza Gromadzkiego powędruje w górę na koniec tego starcia, po długim i wyczerpującym boju.

Gromda 6 – turniej – walki ćwierćfinałowe

Wzięliśmy pod lupę również pojedynki ćwierćfinałowe turnieju głównego Gromda 6.

Patryk „Chacia” Chacia – Mateusz „Świr” Wijas

Pojedynek dwóch debiutantów z wyraźnym faworytem. Bukmacherzy zdecydowanie większe szanse dają „Chaci”, o którym mówi się jako o czarnym koniu tego turnieju. Doświadczenie w walkach ulicznych może okazać się ogromnym atutem w małym ringu, co było widać podczas występów innych zawodników z chuligańskim zapleczem. Typujemy, że Chacia może zajść bardzo daleko.

Marcin „Wąski” Kunikowski – Arkadiusz „Karabin” Sauter

Kolejny pojedynek turniejowy ze zdecydowanym faworytem. Jest nim Marcin „Wąski” Kunikowski, który wyraźnie góruje nad swoim rywalem masą mięśniową. Warto jednak zauważyć, że w Gromdzie to nie zawsze one bywały najważniejsze – często o turniejowych wygranych decydowały wydolność i odporność na ciosy. „Wąski” będzie miał jednak więcej atutów, a przy tym od dłuższego czasu trenuje z innymi Gromdziarzami. Obstawiamy więc jego wygraną.

Dawid „Maximus” Żółtaczek – Daniel „Japa” Utkowski

Pojedynek doświadczonego „Maximusa” z niemal anonimowym „Japą”. Nie muszę chyba dodawać, że zdecydowanym faworytem jest pierwszy z nich, który jest jednocześnie głównym kandydatem do wygrania całego turnieju. Dawid Żółtaszek ma ogromną przewagę doświadczenia, a przy tym góruje nad swoim rywalem warunkami fizycznymi. Ewentualna wygrana Utkowskiego byłaby więc sensacją.

Przemysław „Reksio” Rekowski – Tomasz „Kaliniak” Kalinowski

Pojedynek, który zapowiada się jako jeden z najbardziej zaciętych spośród wszystkich pojedynków ćwierćfinałowych. Obydwaj fighterzy mają zbliżone warunki fizyczne i odnoszą się do siebie z szacunkiem. Szykuje się ciekawa walka zawodników ze sporym doświadczeniem w kickboksingu, dla których będzie to debiut w walce na gołe pięści. My typujemy wygraną „Reksia”.

Gromda 6 – uczestnicy gali

Pora przyjrzeć się bliżej uczestnikom turnieju głównego na gali Gromda 6 i dowiedzieć się na ich temat nieco więcej.

Tomasz „Zadyma” Gromadzki (5-0)

Zawodnik, którego zapalonym fanom boksu na gołe pięści nie trzeba przedstawiać. Niepokonany triumfator Gromdy 4 ma na koncie 5 zwycięstw, a na rozkładzie ma takich bijoków jak Wiktor „Wicio” Szadkowski, Rafał „Łazar” Łazarek czy Dominik „Domino” Machlik. Ma na koncie liczne sukcesy w kickboxingu na szczeblu krajowym i europejskim, a jego profesjonalny bilans w tej dyscyplinie to 11-4-1 (3 KO). Mimo iż 30-latek z Radzionkowa ma zaledwie 172 cm wzrostu i 92,4 kg wagi, to potrafi wywierać presję nawet na znacznie większych rywalach. W rankingu Gromdy ustępuje jedynie Mateuszowi „Don Diego” Kubiszynowi.

Vasyl Halych (4-1)

Mieszkający na co dzień w Łodzi obywatel Ukrainy nie miał sobie równych podczas 3. edycji Gromdy, kiedy to w finale pokonał Denisa „Bad Boya” Załęckiego. W pierwszej kolejności specjalizuje się w kickboxingu, jednak ma na koncie również występy w amatorskim i zawodowym MMA. Co ciekawe, swoją przygodę z walkami na gołe pięści rozpoczął od porażki – na gali Gromda 1 został znokautowany przez Michała „Kickboksera” Bławdziewicza. Vasyl ma 28 lat, 180 cm wzrostu i waży 94,5 kg. Na co dzień trenuje w słynnym łódzkim Shark Top Teamie.

Dawid „Maximus” Żółtaszek (3-1)

Główny faworyt do wygrania turnieju Gromda 6. 43-latek był finalistą drugiego turnieju tej organizacji, jednak musiał ostatecznie uznać wyższość „Don Diego”. Po drodze do finału pokonywał kolejno Dariusza „Kojota” Rzepińskiego i Łukasza „GOAT-a” Parobca. Od lat z sukcesami trenuje kickboksing i MMA. Jego bilans w K-1 to 12 wygranych (7 KO) i 5 porażek. Na co dzień mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie również trenuje pod okiem Sulemana Rajy. Ma 193 cm wzrostu i aż 206 cm zasięgu ramion. Na wagę wniósł 121 kg.

Łukasz „GOAT” Parobiec (2-2)

Doświadczony 41-letni fighter rezydujący w angielskim Consett, który ma na koncie występy w formule MMA dla takich organizacji jak KSW, ACM czy Bamma. Jego zawodowy bilans w tej dyscyplinie to 13 wygranych (8 KO, 3 Sub), 9 porażek i 2 remisy. W Gromdzie stoczył jak dotąd cztery oficjalne pojedynki, z których 2 wygrał i 2 przegrał. Dotarł do półfinału Gromda 2, gdzie przegrał z Dawidem „Maximusem” Żółtaszkiem. Ma 41 lat, 189 cm wzrostu i 108 kg wagi.

Karol „King Kong” Grzesiuk (2-2)

Pierwszy z długiej listy gromdziarskich kolosów, którzy wystąpią na najbliższej gali. Popularny „King Kong” ma 200 cm wzrostu i waży 133 kilogramy. Jak dotąd, jako Gromdziarz wystąpił raz, przegrywając Łukaszem Parobcem przez TKO w 1. rundzie. Wcześniej zanotował 3 występy na galach Wotore. Rozpoznawalność zdobył za sprawą wygranej w walce olbrzymów z Damianem „Małym” Burym. Pokonał również Piotra „Korbę” Kurowskiego i przegrał z Kacprem Miklaszem. Na co dzień trenuje w Gdynia Boks Ring Riders.

Bartłomiej „Kruszyna” Bielas (1-0)

„Kruszyna” to największy Gromdziarz w stawce – ma aż 210 cm wzrostu i waży 148 kg. Zanim zajął się walkami na gołe pięści, występował z niemałymi sukcesami w kickboxingu – jest m. in. amatorskim mistrzem świata, wicemistrzem Europy z 2017 roku i trzykrotnym mistrzem Polski federacji WKA. Łącznie stoczył ponad 100 walk na szczeblu amatorskim. Wystąpił na gali Gromda 4 i pokonał Łukasza „GOAT-a” Parobca. Tym razem, najprawdopodobniej dostanie swoją szansę w drabince turniejowej.

Patryk „Chacia” Chacia

Zawodnik, o którym mówi się jako o następcy słynnego Krystiana „Tysona” Kuźmy. Podobnie jak zwycięzca pierwszej edycji Gromdy, „Chacia” jest aktywnym kibicem Elany Toruń i podobnie jak on wyróżnia się potężnym uderzeniem. Do swojego debiutu przygotowywał się wraz Patrykiem „Glebą” Tołkaczewskim i Piotrem „Capo” Półchłopkiem. Waży 99 kg.

Marcin „Wąski” Kunikowski (0-0)

Debiutujący w walkach na gołe pięści „Wąski”, to klubowy kolega „King Konga” oraz sparingpartner „Łazara”. Specjalizuje się przede wszystkim w boksie, a swoje umiejętności doskonali pod okiem Tomasza Laski. Ma na koncie udane występy amatorskie, m. in. na I Ogólnopolskiej Gali Bokserskiej Białych Kołnierzyków w 2018 roku. Z pewnością ma papiery na to, by okazać się czarnym koniem tego turnieju. Na ważenie wniósł 110 kg.

Przemysław „Reksio” Rekowski (0-0)

Pochodzący ze Starogardu Gdańskiego „Reksio” z sukcesami uprawiał kickboksing – ma na koncie ponad 150 walk oraz brązowy medal mistrzostw świata juniorów. Sukcesów mogłoby być więcej, jednak jego kariera została zastopowana przez kontuzję kolana. Trenował pod okiem słynnego Tomasza Janowicza. Stoczył również 15 pojedynków bokserskich. Obecnie zajmuje się sprzedażą fotowoltaiki. Waży 94,6 kg.

Arkadiusz „Karabin” Sauter (0-0)

Popularny „Karabin” to bokser, który ma na koncie brązowy medal mistrzostw Dolnego Śląska w wadze półciężkiej. Pochodzi z Dzierżoniowa, gdzie trenuje pod okiem Piotra i Patryka Ciszewskich. Występował również w mieszanych sztukach walki pod szyldem amatorskiej federacji ALMMA, jednak bez większych sukcesów. Jeden z najlżejszych zawodników w stawce wniósł na wagę 93,4 kg.

Mateusz „Świr” Wijas (0-0)

Jeden z najmłodszych zawodników tej organizacji, dla którego również będzie to oficjalny debiut w bare knuckle fightingu. Nie należy go jednak lekceważyć –  „Świr” ma doświadczenie w walkach ulicznych co, jak wiadomo, może zaprocentować również w ringu. Na co dzień pracuje fizycznie, jednak nie przeszkadza mu to w doskonaleniu swoich umiejętności na treningach kickboxingu.

Tomasz „Kaliniak” Kalinowski (0-0)

Zawodnik pochodzący z Mrągowa jest żołnierzem. Ma na koncie sukcesy w kickboxingu – wygrywał m. in. mistrzostwa Polski służb mundurowych. Stoczył również zawodową walkę w K-1 na gali Fight of Heroes 2. „Kaliniak” wniósł na wagę 92 kg. Ma 180 cm wzrostu.

Kamil „Kosa” Al-Temimi (0-0)

Swój pierwszy występ na Gromdzie zanotuje również Kamil Al-Temimi, który nosi wiele mówiący pseudonim „Kosa”. Podczas ważenia wniósł niecałe 90 kilogramów, co czyni go jednym z mniejszych zawodników w stawce. Swoją pierwszą walkę stoczy w Superfighcie.

Daniel „Japa” Utkowski (0-0)

Ostatni debiutant w stawce. Popularny „Japa” na co dzień zajmuje się jazdą TIR-em. Jest również terapeutą, jednak nie zapomina o doskonaleniu swojej tężyzny fizycznej na treningach siłowych . Walczył głównie na ulicy, gdzie jak sam twierdzi, nie przegrał walki od 17 lat. Waży 110 kg.

Gromda 6 walki – PPV, cena. Gdzie oglądać?

Gromda 6 rozpocznie się w piątek, 17 września 2021 o godzinie 20:00. Będzie można obejrzeć ją wyłącznie w systemie PPV. Ceny dostępów zaczynają się od 24,99 PLN. Można je wykupić na stronie Gromda.tv po zarejestrowaniu konta. Prezentacja i ważenie odbędzie się w czwartek 16 września i będzie można ją obejrzeć za darmo na Youtubie.