Holandia – Polska. Liga Narodów 2020 typy bukmacherskie

Dzięki reformie systemu rozgrywek Ligi Narodów UEFA, nasza reprezentacja utrzymała miejsce w najwyższej dywizji i tym samym będzie miała możliwość rywalizowania z najlepszymi drużynami narodowymi w Europie. Na sam początek przyjdzie nam się zmierzyć z niezwykle silną ekipą Holandii. Jaki jest najlepszy typ na mecz Holandia – Polska?

Polska czy Holandia – kursy bukmacherskie

Już w pierwszym meczu nie będziemy stawiani w roli faworyta i każdy inny rezultat niż zwycięstwo naszego rywala będzie traktowany w kategorii sensacji. Zanim jednak przejdziemy do omówienia szans dla typerów, przyjrzyjmy się kursom 1X2 oraz kursom z podpórką na spotkanie Holandia – Polska w ramach Ligi Narodów UEFA.

HolandiaRemisPolska1XX2
Betclic1,524,506,801,142,70
STS1,524,156,501,112,53
Fortuna1,514,307,601,122,75
PZBuk1,514,356,501,112,50
TOTALbet1,474,309,001,102,65
forBET1,554,206,401,152,45
Totolotek1,534,256,621,142,51
eWinner1,554,216,311,182,39
LV BET1,504,206,701,102,35
Superbet1,574,407,001,152,75
Noblebet1,514,357,001,072,56
BetX1,554,306,501,142,55
Liga Narodów 2020: Holandia – Polska kursy bukmacherskie z dn. 4.09.2020, godz. 14.00

Jeśli przełożymy kursy bukmacherskie na szanse wyrażone w procentach to wyglądałoby to w ten sposób, że zdaniem analityków zakładów wzajemnych online Holandia ma 63 procent szans na zwycięstwo, prawdopodobieństwo remisu wynosi 22 procent i kadra Jerzego Brzęczka ma 15 procent szans na wywiezienie trzech punktów z Amsterdamu. W przypadku kursów z podpórką sytuacja nie wygląda optymistycznie dla kibiców naszej reprezentacji.

W opinii polskich legalnych bukmacherów prawdopodobieństwo, że mecz zakończy się zwycięstwem Holandii lub remisem wynosi 87 procent, a szanse na to, że po regulaminowych 90 minutach gry utrzyma się wynik, który pozwoli Polsce zdobyć 1 lub 3 punkty oceniane są w tym momencie na około 40 procent.

Holandia – Polska Liga Narodów. Typy bukmacherskie

Przygotowując nasz kupon staramy się dokładnie śledzić strony statystyczne. Oczywiście przyda nam się to również w tym meczu, ale w przypadku reprezentacji Polski musimy mieć na uwadze, że prawdopodobnie w najbliższych spotkaniach zobaczymy kilka nowych twarzy na boisku i jeśli patrzymy na pracę Jerzego Brzęczka jako na całość to musimy zdawać sobie sprawę, że nie wejdą oni jeszcze tak szybko w schematy narzucone przez selekcjonera. 

Holandia zaliczyła bardzo udany poprzedni rok, w którym zdobywała średnio 2,70 bramki na mecz i traciła przy tym 0,90 co również można uznać za stosunkowo dobry wynik. W 2019 roku Oranje przegrali z Portugalią 0:1 oraz z Niemcami 2:3 właśnie w ramach meczów rozgrywanych w Lidze Narodów UEFA. W listopadzie zremisowali 0:0 z Irlandią Północną. Pozostałe mecze przechylali na swoja korzyść i musimy podkreślić, że były to efektowne zwycięstwa: 4:0 z Białorusią, 3:1 z Anglią, 4:2 z Niemcami, 4:0 z Estonią, 2:1 z Białorusią i 5:0 z Estonią. Przy czym warto podkreślić, że 69 procent bramek w spotkaniach Holandii padało w drugiej połowie.

holandia polska liga narodów typy bukmacherskie

Polska również może uznać rok 2019 za udany. Biało-czerwoni rozegrali 10 spotkań, z czego 8 wygrali, 1 zremisowali i jedno przegrali. Średnia bramek zdobywanych przez naszych reprezentantów to 1,80, a średnia traconych to 0,50. Na tej podstawie można wysnuć wniosek, że mamy odpowiednio zbalansowany zespół, ale jednak nie możemy zapominać, że we wrześniowych spotkaniach zabraknie Roberta Lewandowskiego, który jest motorem napędowym naszej formacji ofensywnej oraz że w ubiegłym roku nie mierzyliśmy się ze szczególnie mocnymi rywalami, ponieważ naprzeciwko naszej reprezentacji stawały drużyny Austrii, Łotwy, Macedonii, Izraela oraz Słowenii. W jednym statystyki naszej kadry przypominają statystyki Holandii i jest to liczba bramek po przerwie. W spotkaniach biało-czerwonych 70 procent goli zdobywanych było po pierwszych 45 minutach.

W związku z powyższym zdecydowaliśmy się postawić kupon, że w drugiej połowie padnie więcej niż 1,5 bramek. Taki zakład znaleźliśmy na stronie bukmachera Fortuna i uznaliśmy, że skorzystamy z jego oferty.

Holandia – Polska 4.09.2020. Przegląd drużyn

Jak już wspomnieliśmy we wrześniowych meczach polskiego zespołu zabraknie Roberta Lewandowskiego, przyjrzyjmy się zatem kondycji obu drużyn.

Holandia

Największą niespodziankę w szeregach naszych najbliższych rywali z pewnością wywołała informacja o tym, że selekcjoner Ronald Koeman zdecydował się objąć drużynę FC Barcelony. Decyzja była o tyle zaskakująca, że wiele osób spodziewało się, że Holender zdecyduje się porzucić kadrę Holandii dopiero po Mistrzostwach Europy 2021. Tym bardziej, że Oranje pod jego wodzą odzyskali dawny blask i wyrastali na jednego z głównych faworytów do zdobycie tytuły najlepszej drużyny reprezentacyjnej na Starym Kontynencie. Warto przypomnieć, że w ostatniej edycji Ligi Narodów UEFA Holendrom udało się dotrzeć do finału, w którym po zaciętym meczu ulegli Portugalii 0:1. 

Ronald Koeman preferował ustawienie 4-3-3. Silną stroną naszych najbliższych rywali jest formacja defensywna i mimo, że to Polska ma lepszą średnią straconych bramek to jednak jesteśmy przekonani, że naszej reprezentacji ciężko będzie sforsować bramy formacji defensywnej rywala. Na środku obrony ustawieni są Virgil van Dijk, czyli najlepszy piłkarz roku zdaniem FIFA w roku 2019, oraz Matthijs de Ligt – klubowy kolega Wojciecha Szczęsnego – który pomimo 21 lat na karku uważany jest za jednego z najlepszych obrońców na świecie.

Z przodu Holandia również prezentuje wysoką jakość. Linię pomocy tworzą Georginio Wijnaldum z Liverpoolu, Frenkie de Jong z Barcelony, Maarten de Jong z Atalanty, Memphis Depay z Olympique Lyon, Steven Bergwijn z Tottenhamu, Ryan Babel z Galatasaray, Quincy Promes z Ajaxu. Dodatkowo możemy na ławce wybierać z takich graczy jak Luuk de Jong z Sevilli czy też rozchwytywany Donny van de Beek z Ajaxu. Jednym słowem Holandia ma kłopoty bogactwa w każdej formacji i jedynym otwartym pytaniem jakie teraz pozostaje jest to czy tymczasowy selekcjoner nie namiesza na tyle, żeby kadra mogła utrzymać swoją jakość.

Polska

27 nazwisk znalazło się na liście powołanych przez Jerzego Brzęczka na mecze z Holandią oraz Bośnią i Hercegowiną. Naszym zdaniem najciekawiej zapowiada się rywalizacja w linii obrony. Do tej pory środkową część formacji defensywnej tworzyli Kamil Glik oraz Jan Bednarek, ale w obecnym roku w Serie A bardzo dobre recenzje za swoja grę zbierał Sebastian Walukiewicz i to jego typujemy jako zawodnika, który w niedługim czasie będzie stanowił o sile reprezentacji.

Pytanie czy uda mu się posadzić na ławce Kamila Glika. Ciekawa rywalizacja czeka nas po lewej stronie obrony, na której kolejnych selekcjonerów nie przekonuje Maciej Rybus, a dziś pojawiła się alternatywa w postaci Michała Karbownika. W linii ataku Jerzy Brzęczek będzie musiał liczyć na Arkadiusza Milika oraz Krzysztofa Piątka i plusem naszego zespołu może być to, że obaj mają dużo do udowodnienia nie tylko kibicom reprezentacji, ale również swoim klubom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *